Piątek, 25 Kwiecień 2014

We wrześniu 1989 roku odbył się zjazd Ludowego Ruchu na Rzecz Przebudowy – Ruch. Jego uczestnicy opowiedzieli się za suwerennością Ukrainy, ale w składzie federacji radzieckiej. Wiosną 1990 roku Ruch liczył, w  opinii jego liderów, pół miliona członków. Liczebnie i organizacyjnie dominowali w nim działacze z zachodniej części kraju. To zróżnicowanie najlepiej obrazuje liczba uczestników wieców przeciwko podpisaniu układu związkowego w 1991 roku. W leżącym na zachodzie Lwowie było ich 100 tysięcy, a w stołecznym Kijowie tylko 20 tysięcy.  

Narodowo-niepodległościowy ferment natrafił na podatny grunt przede wszystkim w „ukraińskim Piemoncie”. Geograficznie były to przede wszystkim tereny dawnej Galicji Wschodniej, czyli byłego województwa lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego II RP. Tej części republiki, której mieszkańcy najkrócej pozostawali w sowieckiej państwowości (mapa po lewej), zachowali wiarę w ramach działającego w podziemiu kościoła unickiego (greko-katolickiego) pamięć o wielkim głodzie z lat 30-tych XX wieku, antykomunistycznym podziemiu podczas II wojny światowej, rozbitym przez sowiecki aparat bezpieczeństwa w latach 60-tych (OUN, UPA), czy oparli się rusyfikacji. W ujęciu historycznym ostoją języka ukraińskiego na przełomie XIX i XX wieku, w przełożeniu na obecne granice Ukrainy, pozostawała środkowa część kraju: Podole, kijowszczyzna, Ziemia Połtawska (mapa po prawej). Napołudniowym zachodzie wysoki udział miał język polski, niemiecki, jidisz, węgierski i rumuński (Galicja).  Podobnie niski (nieco powyżej połowy) odsetek mieszkańców posługujących się językiem ukraińskim występował na południowym-wschodzie, w większości na ziemiach, które nie wchodziły w skład I RP. Z badań Centrum im. Rozumkowa, przeprowadzonych w 2008 rok wynikało, że na terenie całej Ukrainy za język ojczysty 52 proc. podawało ukraiński, 31 proc. rosyjski, 16 proc. ukraiński i rosyjski, a inny 1 proc. Analiza wyników tych samych badań pokazywała, że języka ukraińskiego używało w domu 39 proc., przeważnie ukraińskiego 7 proc., ukraińskiego i rosyjskiego 15 proc., przeważnie rosyjskiego 10 proc., a tylko rosyjskiego 28 proc.  

Na podstawie „Focus 2008”, regionalne zróżnicowanie językowe na Ukrainie przedstawia się następująco:

 

ukraiński

rosyjski

zachodni

93 proc.

4 proc.

centralny

79 proc.

20 proc.

Kijów

31 proc.

69 proc.

północny

68 proc.

31 proc.

południowy

18 proc.

79 proc.

wschodni

11 proc.

88 proc.

 

w obwodach na podstawie danych z 2001 roku (mapa po lewej) i w makroregionach z 2003 roku (mapa po prawej):

 


zaś ze względu na miejsce zamieszkania:

 

ukraiński

rosyjski

Wieś

71 proc.

26 proc.

miasto do 50 tysięcy

51 proc.

47 proc.

miasto do 100 tysięcy

38 proc,

62 proc.

miasto do 500 tysięcy

30 proc.

69 proc.

miasto powyżej 500 tysięcy

19 proc.

81 proc.

Tak więc rosyjskim w większości posługują się mieszkańcy średnich i wielkich miast na wschodzie, ukraińskim wieś na zachodzie i środkowej części kraju.

Partia komunistyczna poparła aspiracje narodowe, ale zwrot ku suwerenności i niepodległości  kraju nabrał przyspieszenia po usunięciu we wrześniu 1989 I Sekretarza partii Wołodymyra Szczernickiego. Zastąpił go Leonid Krawczuk, sekretarz ds. ideologii  KC KPU , a potem II Sekretarz partii. W wyborach parlamentarnych  z 1990 roku opozycyjny Blok Demokratyczny uzyskał 1/3 mandatów, głównie na zachodzie kraju. To właśnie na zachodzie we Lwowie, Iwano-Frankiwsku czy Tarnopolu poddana w referendum w marcu 1991 roku reforma ustrojowa ZSRR, napotkała na zdecydowany opór głosujących (patrz mapa 5). „Za” opowiedziało się tylko od 16 do 19 proc. wyborców. W Kijowie, Równym, Wołyniu, Zakarpaciu, na północnej Bukowinie i kijowszczyźnie był to przedział od 45 do 67 proc. W pozostałych regionach wynik był już powyżej średniej (71 proc.), dochodząc w Chmielnickim i na Krymie do 88 proc. W grudniu 1991 roku mieszkańcy Ukrainy wypowiedzieli się na temat sierpniowej decyzji Rady Najwyższej o utworzeniu niezależnego bytu państwowego. Tym razem wynik referendum był bardziej spłaszczony. W czołówce zwolenników niepodległości pozostały obwody lwowski, iwano-frankiwski i tarnopolski, a najmniejszy entuzjazm dla suwerennej Ukrainy wyrazili mieszkańcy półwyspu krymskiego. Zarówno wynik referendum (patrz mapa 6), jak i frekwencja wyborcza (patrz mapa 7) pokryły się w dużej mierze z mapą językową Ukrainy. Im dalej ku rosyjskojęzycznemu wchodowi, tym widoczne zmniejszanie się głosów na „tak” i zainteresowanie głosowaniem.

To pęknięcie przeniosło się też na pierwsze wybory prezydenckie, przeprowadzone równolegle z drugim referendum. Znowu dały o sobie znać kryteria historyczne i kulturowe zarówno w wynikach poszczególnych kandydatów, jak i aktywności. Już w pierwszej turze zwyciężył komunista Krawczuk, ale w trzech obwodach (lwowskim, iwano-frankiwskim, tarnopolskim) zdecydowana większość głosujących (od 57 do 76 proc.) opowiedziała się za antykomunistycznym, niepodległościowo-narodowym Wiaczesławem Czornowiłem (patrz mapa 8). Jego zwycięstwo na zachodzie Ukrainy byłoby jeszcze większe, ale w dawnej Galicji Wschodniej dwucyfrowy wynik (w tym rekordowe 20 proc. w regionie tarnopolskim) uzyskał, kojarzony także z prawicą niepodległościową Łewko Łukjanienko. W sumie antykomuniści pokonali kandydatów kojarzonych z obozem prokomunistycznym w czterech obwodach (oprócz trzech już wymienionych, także na północnej Bukownie). Zwycięzca prezydenckiej elekcji, poza „ukraińskim Piemontem” słabo wypadł też na Wołyniu, Zakarpaciu, Równym i Kijowie. Najlepszy rezultat Kuczma osiągnął zaś w centrum kraju, w Żytomierzu i Chmielnickim. Ale największy odsetek głosów na kandydatów centrolewicy padł w Ługańsku i Doniecku (po 83 proc.). 

Trzy lata później mieszkańcy Ukrainy ponownie wybierali głowę państwa. O reelekcję ubiegał się Leonid Krawczuk, a jego najgroźniejszym rywalem był Kuczma. Wybory nie przyniosły zasadniczych zmian w kształtującym się przestrzennym zróżnicowaniu preferencji wyborczych. Postrzegany, jako bardziej „narodowy” Krawczuk zdeklasował w pierwszej turze Leonida Kuczmę w zachodniej i środkowej części kraju (patrz mapa 9). W drugiej zwyciężył w pasie od dawnej Galicji Wschodniej (94 proc.), Wołynia, Równego (84-87 proc.) i Zakarpacia (71 proc.) po leżące po wschodniej stronie Zbrucza ukraińskojęzyczne regiony Żytomierza, Winnicy, Chmielnickiego, ziemi czernihowskiej i kijowskiej z Kijowem (od 51 do 59 proc.). W pozostałych obwodach triumfował zwycięski Kuczma, najmocniej w Doniecku (79 proc.) Ługańsk (88 proc.), Sewastopolu i na Krymie (od 90 do 92 proc.). Ostateczny sukces Kuczmy był wynikiem przejścia na jego stronę wyborców obwodu Połtawa, Kirowograd i Mikołajów (patrz mapa 10). W wyborach prezydenckich z 2004 roku po raz pierwszy swoją obecność zaznaczyli mocniej kandydaci socjalistyczni, co w warunkach ukraińskich oznaczało uplasowanie się w politycznym centrum. Największy odsetek wskazań uzyskali w środkowej części kraju między centroprawicowym, ukraińskojęzycznym zachodem a centrolewicowym, rosyjskojęzycznym wschodem (Chmielnicki, Czerkasy Kirowograd, Połtawa, Sumy). W przedterminowych wyborach do Rady Najwyższej w 1994 roku najwięcej mandatów przypadło kandydatom niezależnym. Drugą w kolejności reprezentację posiadała Komunistyczna Partia Ukraina, która potwierdziła swoją dominację na wschodzie oraz narodowy Ruch Ludowy Ukrainy, który najlepsze wyniki osiągnął na zachodzie. 

Ten podział przeniósł się na kolejną, parlamentarną elekcję 1998 roku. Znowu aktywniejszy frekwencyjnie okazał się zachód kraju (patrz mapa 11). Tu też, poza nielicznymi wyjątkami, wygrała centroprawica zgrupowana na listach Ruchu Narodowego, Narodowych Agrearystów i Frontu Narodowego (patrz mapa 12). W obwodzie lwowskim, iwano-frankiwskim i tarnopolskim zebrała sporo ponad połowę głosów. Ten wynik byłby jeszcze wyższy, gdyby nie rozbicie, a konsekwencji wysoki odestek tzw. „głosów podprogowych” (patrz mapa 13). Na Zakarpaciu zwyciężyli pro prezydenccy socjaldemokraci (31 proc.). Na rosyjskojęzycznym wschodzie sukces odniosła wyraźnie Partia Komunistyczna. Miano „czerwonego” bastionu utrzymał Ługańsk (46 proc.). Taki sam poziom sympatii dla komunistów odnotowano w Sewastopolu. Ich dobry wynik obserwowaliśmy w pasie środkowym, choć słabszy niż na rosyjskojęzycznym wschodzie. W Czerkasach i Chmielnickim socjaliści byli pierwszą siłą polityczną, a Winnicy i Połtawie przyciągnęli co piątego głosującego (patrz mapa 14).  

W wyborach prezydenckich z 1999 roku, niechciany cztery lata wcześniej na zachodzie Leonid Kuczma, tym razem wygrał w tej części Ukrainy już w pierwszej turze (patrz mapa 15). W narodowych „bastionach” w Tarnopolu i Iwano-Frankiwsku zaufało mu siedmiu na dziesięciu głosujących. Jego rywal, lider komunistów Petro Symonenko otarł się prawie o poziom 50 proc. w Ługańsku. W pozostałych regionach na wschodzie kraju zgarnął co trzeci glos (patrz mapa 16). Do centrowych kandydatów (Marczuk, Moroz, Witrenko) należał środek kraju (patrz mapa 17). W drugiej turze na skrajnym, prawym biegunie znalazło się poparcie dla Kuczmy (92 proc.) w Tarnopolu i Iwano-Frankiwsku (patrz mapa 18).  W środkowo-wschodnim pasie od Czernichowa po Mikołajów, w tym z Winnicą wygrał z Symonenko (patrz mapa 19). W Sumach i na środkowym-zachodzie (Żytomierz, Chmielnicki, kijowszczyzna, Odessa) triumfował z kolei Kuczma. Ten ostatni skutecznie odwołał się (patrz mapa 20) do swoich wyborców z 1994 roku zamieszkałych na północnym-wschodzie (Charków, Dnietropietrowsk, Donieck). Na południu Krym (bez Sewastopola), Cherson i Zaporoże opowiedziały się za Symonenką. Głosy socjalistów z I tury rozłożyły się równomiernie na obu kandydatów w II turze. Tym samym  środek kraju pozostał bez wyraźnych wskazań. O ostatecznym wyniku przesądziły zabiegi wokół elektoratów w Doniecku i Dnietropietrowsku. Wyborcy z obu obwodów przeszli na stronę Kuczmy. Uwidoczniły się też podziały na terenach zamieszkałych przez  mniejszości narodowe. Węgrzy i Rusini z Zakarpacia opowiedzieli się za Kuczmą. Z mniejszym entuzjazmem o tej kandydaturze wypowiedzieli się Bułgarzy i Tatarzy na Krymie oraz Rumuni i Mołdawianie  z północnej Bukowiny (Czerniowce). Ze wszystkich ukraińskich elekcji po 1991 roku, prezydencka rywalizacji w 1999 roku, odbywała się z najmniejszym oddziaływaniem czynników historycznych i kulturowych na wyborców. 

W wyborach parlamentarnych 2002 roku sytuacja wróciła do normy, choć z korektą aktorów politycznego sporu. Stało się tak za sprawą zmian w dotychczasowym obozie narodowej centroprawicy, z której o głosy wyborców ubiegały się dwa główne bloki: Nasza Ukraina wokół Wiktora Juszczenki i blok Julii Tymoszenko. Na rosyjskojęzycznym wschodzie z ofertą oprócz partii komunistycznej wyszła koalicja Jedna Ukraina, której jednym z elementów składowych była Partia Regionów. Ponownie do urn częściej szedł zachód i środek Ukrainy (patrz mapa 21). Tu, inaczej niż w 1998 roku, zanotowano najniższy poziom „zmarnowanych głosów” (patrz mapa 22). Zdecydowane zwycięstwo, stojąca bardziej na prawo Nasza Ukraina zanotowała w dawnej Galicji Wschodniej (patrz mapa 23). W Równym zdobyła ponad połowę, a w Iwano-Frankiwsku nawet trzy czwarte głosów. Z kolei Blok Tymoszenko cieszył się największą popularnością we Lwowie, Tarnopolu, Wołyniu i dalej idąc do centrum kraju w Winnicy (patrz mapa 24). Przyszli „pomarańczowi” sięgnęli po sukces na terenach z największym odsetkiem osób posługujących się językiem ukraińskim (patrz mapa 25). Słabiej wypadli na żytomierszczyźnie, częściowo rekompensując to mocniejszym wejściem do rosyjskojęzycznego Chersona na południowym wschodzie.  Z kolei najwyższy łączny odsetek głosów na komunistów (patrz mapa 26) i Jedną Ukrainę (patrz mapa 27) padł w Doniecku (67 proc.), a ponad połowa (54 proc.) w Ługańsku. Ku centrolewicy (patrz mapa 28) częściej skłaniały się też inne regiony na wschodzie i południowym wschodzie (z wyjątkiem Chersona). Śladowe poparcie dla centrolewicy w 2002 roku było oddzielone od reszty kraju (patrz mapa 29) i występowało na terenach, które do 1939/1940 roku wchodziły w skład Polski, Czechosłowacji i Rumunii. Socjaliści zagospodarowali mniej skrajny środek Ukrainy, a szczególnie w pasie Winnica-Czerkasy-Połtawa z poparciem sięgającym od 19 do ponad 22 proc (patrz mapa 30). Ku socjaldemokratom częściej skłaniał się wschód, choć na zachodzie miano bastionu utrzymało Zakarpacie, do którego dołączyła Bukowina Północna (patrz mapa 31).


W przededniu „pomarańczowej rewolucji” entuzjazm dla prozachodniej centroprawicy (patrz mapa 32) wśród zamieszkujących w zwartych skupiskach mniejszości był mocno ograniczony. W żółtych ramkach (patrz mapa 33) zakreślono tereny zdominowane przez Rusinów i Węgrów na Zakarpaciu, Rumunów i Mołdawian na wschodzie ukraińskiej Bukowiny oraz Białorusinów na północy Równego. Potrójny blok - w pomarańczowych, niebieskich i mieszanych - barwach, wypełnił mapę wyborczą Ukrainy w elekcji prezydenckiej z 2004 roku. W pierwszej turze poziom mobilizacji wyborców był zróżnicowany terytorialnie (patrz mapa 34). Główny faworyt „pomarańczowego” zachodu już w pierwszej turze zdeklasował najgroźniejszego przedstawiciela „niebieskich” w „polskiej” Galicji (patrz mapa 35). W Równym i Wołyniu Wiktor Juszczenko zgarnął od 69 do 77 proc., a w obwodzie lwowskim, tarnopolskim i iwano-frankiwskim od 87 do 89 proc. Bardzo dobrze wypadł w Czerniowcach, na kijowszczyźnie, Chmielnickim, Winnicy, Czerkasach i Sumie. Najmniej chętnie na zachodzie lidera Naszej Ukrainy poparli mieszkańcy Zakarpacia. W Doniecku i Łuhańsku Jusczenko dostał raptem od 3 do 5 proc. głosów. W dwóch wymienionych obwodach odnotowano wyższą niż dotychczas na wschodzie aktywność głosujących. Towarzyszył jej, w dotychczasowych bastionach komunistycznych, bardzo wysoki odsetek wskazań na Wiktora Janukowicza (od 80 do 87 proc.). Nieco mniej od 69 do 74 proc. w Sewastopolu i na Krymie. W pasie południowym i wschodnim szefowi Partii Regionów zaufał co drugi głosujący, z wyjątkiem Chersona (patrz mapa 36). Socjalista Ołeksandr Moroz, z dwucyfrowym wynikiem (patrz mapa 37) zamknął się w środkowej części kraju (bez kijowszczyzny). Komunista Symonenko najlepiej radził sobie na wschodzie (Dnietropietrowsk, Cherson). Nie przekroczył za to poziomu 1 proc. głosów w dawnej Galicji Wschodniej (patrz mapa 38). W podziale na bloki znowu wyraźnie znać dała o sobie kwestia językowa (patrz mapa 39 i 40). W drugiej turze nastąpiła jeszcze większa „mobilizacja” elektoratu na wschodzie Ukrainy (patrz mapa 41). I tak w Doniecku między I a II turą do urn poszło o 19 proc. więcej głosujących, a w Sewastopolu, na Krymie i Ługańsku od 12 do 14 proc. (patrz mapa 42). Ten ruch frekwencyjny, bez dociekania innych czynników,  dał zwycięstwo Janukowiczowi. W pasie rosyjskojęzycznym, bez Chersona, lidera Partii Regionów poparło od 64 do 96 proc. głosujących (patrz mapa 43). Juszczenko zwyciężył w zachodniej i środkowej części Ukrainy od 60 proc. w Żytomierzu po 94 proc. w Tarnopolu (patrz mapa 44). Najsłabszymi punktami kandydata Naszej Ukrainy w pasie ukraińskojęzycznym okazało się Zakarpacie i leżący w centrum Kirowograd (patrz mapa 45). Najbardziej zrównoważone wpływy obu kandydatów miały miejsce w Kirowogradzie (patrz mapa 46). W wymuszonej III turze, będącej konsekwencją oporu na kijowskim Majdanie i zaangażowania po stronie „pomarańczowych” Unii Europejskiej, Juszczenko pokonał Janukowicza (patrz mapa 47) przeciągając mocniej na swoją stronę mieszkańców niektórych obwodów mniej entuzjastycznie odnoszących się do tej pory do centroprawicy narodowej (Zakarpacie, Żytomierz, Sumy, Kirowograd). Do poziomu bardzo aktywnych mieszkańców Ługańska i Doniecka dołączyli, mocniej niż w II turze, wyborcy z obwodu tarnopolskiego, lwowskiego, iwano-frankiwskiego, Wołynia i Równego (patrz mapa 48). Najmniejsze zainteresowanie głosowaniem przejawili, zmęczeni nasilającym się konfliktem, mieszkańcy Zakarpacia, Odessy, Kirowogradu i Chersona. Kolejny raz o rozkładzie poparcia, co widać po analizie z poziomu okręgów (patrz mapa 49) i rejonów (patrz mapa 50) decydował przede wszystkim język i historia.  

W wyborach parlamentarnych z 2006 roku zwycięska Partia Regionów potwierdziła dominację we wschodniej części Ukrainy (patrz mapa 51). W Ługańsku i Doniecku partii Janukowicza zaufało trzech na czterech wyborców, przy średniej 32 proc. Tu też, łącznie z Zaporożem, głosowano równie chętnie jak w leżącym w centrum kraju pierścieniu wokół Kijowa i na zachodzie kraju (bez Zakarpacia). Im dalej na zachód tym poparcie dla Partii Regionów było niższe, choć kolejny raz „in plus” dla „niebieskich” wyróżniło się Zakarpacie, Żytomierz, do których dołączyły też Czerniowce. Blok Tymoszenko (patrz mapa 52) otrzymał dwa razy więcej wskazań od średniej ogólno ukraińskiej na Wołyniu, w Kijowie i regionie kijowskim oraz w Czerkasach (od 38 do 45 proc.). Dobrze wypadł też na zachodzie (bez Zakarpacia) i środkowej części (bez Żytomierza i Połtawy) kraju. Najwyższy odsetek wskazań na Naszą Ukrainę miał miejsce w obwodach lwowskim, tarnopolskimi i iwano-frankiwskim od 34 do 45 proc., przy 14 proc. w skali całej Ukrainy. Nieco mniej głosów padło na partię Juszczenki w pozostałych regionach na zachodzie kraju oraz w Winnicy (patrz mapa 53). Wyborczą „białą plamą” zarówno dla Naszej Ukrainy, jak i współpracującym z nią Blokiem Tymoszenko okazał się, po za nielicznymi wyjątkami, wschód kraju. Środek kolejny raz zagospodarowali socjaliści, tradycyjnie w pasie Winnica-Czerkasy-Połtawa, do których dołączyła ziemia czernichowska z wynikiem od 13 do 15 proc., przy 6 proc. w kraju (patrz mapa 54). Na niej oraz na środkowym-południu (Kirowograd, Dnietropietrowsk, Cherson) najwięcej sympatyków (od 6 do 7 proc.) głosowało na komunistów (patrz mapa 55). Ci ostatni wyraźnie oddali pola w Ługańsku, czy Doniecku, które zdecydowanie przeszły ku Partii Regionów. Frekwencyjnie, po krótkiej przerwie w 2004 roku, aktywniejsi okazali się mieszkańcy zachodniej Ukrainy. Pasywniejszy był środek i wschód (patrz mapa 56). Najbardziej racjonalne zachowanie cechowało wyborców z Doniecka i Ługańska. Najwięcej straconych głosów było dziełem wyborców z Zakarpacia, Równego i Odessy (patrz mapa 57). Wobec znaczącej utraty popularności przez Naszą Ukrainę, która wygrała tylko czterech obwodach (patrz mapa 58), we wszystkich innych regionach ukraińskojęzycznych zwyciężył Blok Tymoszenko. Podobny rozkład głosów widoczny był w ujęciu terytorialnym (patrz mapa 59) przy uwzględnieniu podziału na „pomarańczowych” (Nasza Ukraina, Blok Tymoszenko, socjaliści) i „niebieskich” (komuniści, Partia Regionów).    

Przyspieszona elekcja parlamentarna z 2007 roku wniosła małe korekty do mapy wyborczej Ukrainy. Partia Regionów umocniła się kosztem komunistów na wschodzie i południu kraju (patrz mapa 60). Do Bastionów w Ługańsku i Doniecku (od 72 do 74 proc.) doszedł Krym z Sewastopolem (od 61 do 65 proc.). Do centrolewicowego szeregu w pasie rosyjskojęzycznym dołączył Cherson. Partia Regionów utrzymała „zachodni przyczółek” z dobrym wynikiem na Zakarpaciu oraz na środkowej żytomierszczyźnie. Progresja Bloku Tymoszenko odbyła się przy znaczącym umocnieniu tej formacji na narodowym zachodzie (bez Zakarpacia). W pasie od Lwowa do Wołynia partia Tymoszenko otrzymała od 50 do 58 proc. Bardzo dobrze (od 48 do 50 proc.) wypadła też w Winnicy i Regionie Kijowskim (patrz mapa 61). Słabiej w Żytomierzu oraz od Czernichowa, przez Połtawę do Kirowogradu. W odróżnieniu od Naszej Ukrainy dwucyfrowy wynik uzyskał, uważany za mniej  prawicowy Blok Tymoszenko, w niektórych obwodach na wschodzie i południu (Charków, Dnietropietrowsk, Cherson, Mikołajów). Wspomniana Nasza Ukraina otrzymała ponadprzeciętne poparcie (patrz mapa 62) we Lwowie, Tarnopolu, Iwano-Frankiwsku i wśród ukraińskiej części mieszkańców Zakarpacia (od 31 do 37 proc.). Dobrze wypadła w pozostałych regionach na zachodzie oraz w ukraińskojęzycznej Winnicy, Chmielnickim i Sumach w centrum. Socjaliści z Bloku Łytwina, przy mniejszych niż dotychczas różnicach w poparciu w poszczególnych obwodach pozyskali nowych wyborców między innymi na Zakarpaciu, w Równym i Chmielnickim (patrz mapa 63). Tradycyjnie komuniści osiągnęli dobry rezultat na wschodzie kraju (patrz mapa 64) Frekwencyjnie (patrz mapa 65) najlepiej wypadł tradycyjnie zachód, środkowy zachód   (Chmielnicki, Winnica) oraz dwa obwody wschodnie (Ługańsk, Donieck). Najmniej chętnie do urn poszli znowu wyborcy z Zakarpacia. Zmęczenie polityką, przekładające się na zwiększoną pasywność było też udziałem mieszkańców Czerniowiec, Kirowogradu, Dnietropietrowska, Odessy, Chersonu i Krymu. Największy odsetek głosów podprogowych (patrz mapa 66) wystąpił na zachodzie (bez Zakarpacia i Czernioweic) i w Ługańsku. Spychana na margines polityki Nasza Ukraina musiała zadowolić się zwycięstwem tylko na Zakarpaciu. W polskiej części Galicji oraz w środkowej części Ukrainy zwyciężył Blok Tymoszenko. Na terenach zdominowanych przez ludność rosyjskojęzyczną wygrała Partia Regionów (patrz mapa 67).  W podziale centroprawica – centrolewica (patrz mapa 68) ci pierwsi zdominowali zachód (bez Zakarpacia) i środek kraju (bez Żytomierza, Czernichowa, Połtawy i Kirowogradu). Drudzy osiągnęli ponad przeciętny wynik w pasie od Ługańska, przez Donieck, Zaporoże do Krymu z Mikołajowem.

W wyborach rezydenckich z 2010 roku w I turze kandydat Partii Regionów Janukowicz (patrz mapa 69) zdobył ponad połowę głosów na wschodzie i południu (bez Dnietropietrowska i Chersona). Tymoszenko przekroczyła 50 proc. na Wołyniu. Bardzo dobrze wypadła w Równym i Winnicy (od 44  do 47 proc.). Na zachodzie najsłabiej wypadła na Zakarpaciu i w Czerniowcach, a środkowej części kraju w Żytomierzu i Połtawie (patrz mapa 70). Co piąty wyborca zaufał Tymoszenko w Chersonie na południowym-wschodzie. W pozostałych regionach z przewagą ludności rosyjskojęzycznej entuzjazmu dla jej kandydatury nie było. Na trzecim miejscu uplasował się centrowy Tihipko, popularny na wschodzie i centrum (patrz mapa 71). Z czwartym wynikiem znalazł się Jaceniuk, który miał więcej sympatyków w części zachodniej, w sposób szczególny w rodzinnych Czerniowcach (patrz mapa 72). Ubiegający się o reelekcję Juszczenko   (patrz mapa 73) wypadł bardzo blado poza Lwowem, Tarnopolem i Iwano-Frankiwskiem (od 25 do 31 proc.). W Ługańsku, Doniecku i Sewastopolu nie przekroczył poziomu 1 proc. wskazań. Socjalista Łytwin najlepiej wypadł w Równym i Żytomierzu. Dobry wynik osiągnął w pasie środkowym (patrz mapa 74). Kandydat komunistów Symonenko tradycyjnie uplasował się powyżej średniej na rosyjskojęzycznym wschodzie (patrz mapa 75). Frekwencyjnie (patrz mapa 76) zmobilizowali się wyborcy na zachodzie i w bastionach Partii Regionów (Ługańsk i Donieck). W II turze nastąpiła mobilizacja na skrajnych biegunach (patrz mapa 77), przy czym była ona zwiększona obszarowo w stosunku do poprzednich wyborów na wschodzie (Charków, Zaporoże, Krym). Janukowicz zdominował wschód i południe kraju (od 71 do 91 proc.), z nieco odstającym „in minus” Dnietropietrowskiem i Chersonem (patrz mapa 78). Dobrze wypadł w Kirowogradzie, Połtawie i Żytomierzu w centrum oraz na Zakarpaciu na zachodzie. Tymoszenko zwyciężyła bezapelacyjnie na Wołyniu, we Lwowie, Tarnopolu i Iwano-Frankiwsku (od 82 do 89 proc.). Bardzo dobrze wypadła też w Winnicy i Równym. O jej porażce zdecydowała przede wszystkim postawa wielu wyborców w środkowej części kraju, którzy zwiększyli swoje sympatie w stosunku  do  kandydata „niebieskich” oraz duża niechęć do Tymoszenko na Zakarpaciu i  Żytomierzu, co pokazują wyniki w rejonach (patrz mapa 79 i 80).

W ciągu dziewiętnastu lat ukraińskiej demokracji ukształtowała się w drodze ewolucji mapa wyborcza tego kraju. Wbrew funkcjonującym w Polsce stereotypom, powielanym w przestrzeni publicznej, Ukraina politycznie nie składa się z  dwóch, a z trzech części. Początkowy podział na narodowy zachód, prokomunistyczny wschód i wahający się środek, ewoluował po 1998 roku na centroprawicowy zachód (za sprawą bardziej umiarkowanego Bloku Tymoszenko), centrolewicowy wschód (dzięki przesunięciu się ku centrum Partii Regionów) i socjalistyczny środek kraju. Obóz „pomarańczowych” i jego poprzednicy mieli i wciąż mają najsilniejsze zaplecze (patrz mapa 81) na zachodzie (lwowskie, tarnopolskie, iwano-frankiwskie, Wołyń, Równe), ale bez Zakarpacia (z licznie zamieszkującymi ten obwód Rusinami i Węgrami) oraz w mniejszym stopniu Czerniowcami (z dużymi skupiskami Rumunów i Mołdawian). Listy i kandydaci centroprawicy dobrze wypadają na ziemi kijowskiej i w stolicy. Ale między wymienionymi a zachodem rozciąga się, idący dalej ku granicy używalności języka ukraińskiego, pas centralny. Tu akceptacja dla „pomarańczowych” jest na poziomie zbliżonym do średniej, a więc nieco więcej niż na zamkniętym na narodową retorykę i symbole wschodzie i południu. Tu z kolei dominuje nurt centrolewicowy (patrz mapa 82), ciągnący się od Charkowa i Ługańska po Krym. Nieco mniejszy entuzjazm dla zsumowanego poparcia komunistów, Partii Regionów i innych formacji mieszczących się w obozie „niebieskich” występuje w Dnietropietrowsku i Chersonie. W pasie środkowym dobrze centrolewica wypada w Kirowogradzie i Połtawie, a także pozostałych obwodach (bez Kijowa i ziemi kijowskiej). Ma też liczne grono sympatyków Zakarpaciu, zaznaczając też swoją obecność w Czerniowcach (w jednym i drugim przypadku za sprawą wspomnianych mniejszości narodowych) i Równym. „Zakaz wstępu” ma natomiast w narodowych bastionach (Wołyń, Lwów, Iwano-Frankiwsk i Tarnopol).  

  • Czynnikiem podstawowym różnicującym preferencje wyborcze mieszkańców Ukrainy jest przede wszystkim przeszłość (aksjologia). Historia, która dzieli wyborców Doniecka od Tarnopola, Ługańska od Wołynia na tle stosunku do komunistycznej spuścizny, wielkiego głodu z lat 30-tych, czy współpracy i współdziałania z hitlerowcami OUN / UPA. Ale nie tylko. Spory sięgają znacznie głębiej i dotyczą choćby etosu kozaczyzny. Podziały na Ukrainie to także spór o miejsce języka rosyjskiego, jego używalności nie tylko przez liczną mniejszość rosyjską, zamieszkującą regiony wschodnie, ale Ukraińców, którzy na co dzień nie posługują się językiem ojczystym. A nie jest to mała grupa. Wreszcie sprawy bardziej nam współczesne (konsekutywne), czyli wybór drogi teraz i na przyszłość dla kraju czy oś bogactwo-ubóstwo, rozwój-zastój po 1991 roku. Czy ku zachodowi, jak mówi centroprawica, czy bliżej Rosji, jak widzi to wschód Ukrainy. Czy za ukrainizacją kraju ze zwolennikami tego rozwiązania z bardziej tradycyjnej, ruralnej (chłopskiej), gorzej rozwiniętej części zachodniej. Czy za równouprawnieniem dla rosyjskiego, na szybko rozwijającym się, bardziej zurbanizowanym i mniej nacjonalistycznym wschodzie.        

  • Do „pomarańczowej rewolucji” aktywność wyborcza mieszkańców Ukrainy układa się, podobnie jak wyniki, w trzy pasy. Najczęściej do urn chodził zachód kraju, rzadziej część wschodnia. Po 2004 roku ostre podziały, a przede wszystkim strach przed narodową centroprawicą, wpłynął na większą niż do tej pory, mobilizację frekwencyjną na wschodzie.

  • Od 1998 roku obserwujemy też liczbowe i terytorialne różnice w racjonalizacji głosu. Spada odsetek głosów podprogowych (1998 -31 proc., 2002 – 24 proc., 2006 – 22 proc., 2007 - 11 proc.). Terytorialnie „głosy stracone” występują w układzie naprzemiennie z ich przewagą raz na zachodzie (1998, 2006), a raz wschodzie (2002, 2007) Ukrainy

W nadchodzących wyborach parlamentarnych w przestrzeni geograficznej, co potwierdzają sondaże:

  • zachód Ukrainy, częściej niż inne regiony, ponownie zwróci się ku centroprawicy (Batkwiszczyzna, Nasza Ukraina, Swoboda)   

  • wschód pozostanie bardziej wierny Partii Regionów i komunistom


Otwarte pozostaje pytanie czy oprócz wielkomiejskiego Kijowa na „czarnego konia” październikowej elekcji – Udar Kliczki – częściej głosować będą centrowy, umiarkowani, nie dający się łatwo zaszufladkować na osi prawica (zachód) – lewica (wschód), mieszkańcy środkowej Ukrainy? To oni zdecydowali o zwycięstwie Krawczuka, Kuczmy, Juszczenki i Janukowicza w wyborach prezydenckich oraz o przechyleniu szali ku „pomarańczowym” lub „niebieskim” w wyborach parlamentarnych po 1998 roku.

Z kolei pogłębione wywiady, będące precyzyjnym barometrem wymiaru aksjologicznego oraz konsekutywnego (ekonomicznego), wskazują na kilka istotnych elementów, które będą miały istotny wpływ na zachowania wyborcze. I tak dla sfery wartości widoczne jest:

  • niewielkie (poza częścią zachodnią) zainteresowanie takimi zagadnieniami jaka zmiana statusu języka rosyjskiego       

  • stabilny odsetek zwolenników Unii Celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem, przy wyraźnej deprecjacji liczby zwolenników integracji z Unią Europejską       

  • zmniejszający się odsetek negatywnych opinii o Rosji, w tym w części środkowej Ukrainy


W sferze ekonomiczno-społecznej zauważalna jest:

  • lekka poprawna nastrojów społecznych (kierunek zmian, sytuacja finansowa gospodarstw)    

  • spadek aprobaty dla rozwiązań radykalnych (strajki, blokady, okupacja)

  • wzrost sympatii dla obozu władzy (Prezydent, premier)


Najważniejszymi kwestiami, wymagającymi zaangażowania klasy politycznej pozostają: kontrola wzrostu cen i bezrobocie, którym niewiele ustępuje opieka socjalna dla najuboższych. Wiele wskazuje też na to, że tegorocznej elekcji jeszcze bardziej wzrośnie rola politycznego i geograficznego środka Ukrainy. Najpopularniejszym politykiem jest lider Udaru Witalij Kliczko, który jako jedyny ma przewagę pozytywnych wskazań. Udar pozostaje partią drugiego wyboru, przyciągając wyborców z prawa i lewa, w tym ze skrajnych biegunów, czyli Swobody i komunistów. Płomień narodowej rewolucji, zapalony w 2004 roku na kijowskim Majdanie, gaśnie na naszych oczach. 

skrót materiału dla Fundacji FEPE, październik 2012
 

Bibliografia

  • Marek Walndenberg „Narody zależne i mniejszości narodowe w Europie środkowo-wschodniej”, Warszawa 2000
  • Igor Kavetskyi „Przestrzeń wyborcza Polski i Ukrainy. Ujęcie porównawcze”, Szczecin 2010
  • Grzegorz Motyka „Ukraińska partyzantka 1942-1960”, Warszawa 2006
  • Agnieszka Kasińska Metryka, Michał Goła „Mniejszość polska na Ukrainie, mniejszość ukraińska w Polsce po 1989 roku, Chełm 2009
  • Wiesław Romanowski „Ukraina – przystanek wolność”, Kraków 2007
  • Stefan Kozak „Z dziejów Ukrainy, religia, kultura, myśl społeczna”, Warszawa 2006
  • Dymitr Popow ”Pomarańczowa księżniczka, zagadka Julii Tymoszenko”, Kraków 2007
  • Tomasz Stryjek „Jakiej przeszłości potrzebuje przyszłość. Interpretacja dziejów narodowych w historiografii i debacie publicznej na Ukrainie 1991-2004”, Warszawa 2007
  • Włodzimierz Wilczyński „Ukraina leksykon: historia, gospodarka, kultura”, Warszawa 2010
  • Tadeusz Olszański „Historia Ukrainy XX w.”, Warszawa1994
  • Władysław Andrzej Serczyk „Historia Ukrainy”, Wrocław 2009